UŻYWANIE SŁUŻBOWYCH AUT DO CELÓW PRYWATNYCH?

UŻYWANIE SŁUŻBOWYCH AUT DO CELÓW PRYWATNYCH?

Małżeństwo prowadzące działalność gospodarczą w formie spółki cywilnej, miejsce prowadzenia działalności znajduje się pod adresem zamieszkania. Małżeństwo posiada między innymi dwa auta (jedno osobowe w leasingu na firmę, drugie wykupione z leasingu, wprowadzone do ewidencji środków trwałych jako majątek nisko cenny), samochody są używane głównie w działalności, ale także do celów prywatnych (chociażby dojazd do domu, do kościoła).

Jaką można przyjąć praktykę rozliczania tych aut?

Paliwo księgowane jest w koszty (brak odliczenia VAT od paliwa), rata leasingowa (od dnia 1 kwietnia 2014 r. pojawia się możliwość odliczenia 50% VAT), serwis i naprawa (możliwość odliczenia 50% VAT).

Czy możliwe jest np oszacowanie, że auto w 80% wykorzystywane jest w działalności, a w 20% prywatnie, czy wówczas od 80% faktury kosztowej netto możemy naliczać 50% VAT i księgować w koszty?

Nadmienię, że prowadzenie ewidencji przebiegu pojazdu przez właścicieli raczej nie wchodzi w grę.

ODPOWIEDŹ

Prawodawca podatkowy nie wprowadza żadnych szczególnych metod, które miałyby zastosowanie w analizowanym przypadku. W praktyce większość podatników, w przypadkach jak opisany w treści pytania, zalicza do kosztów podatkowych całość wydatków związanych z używaniem samochodu. Niewątpliwie uzasadnionym jest wyłączanie w całości z kosztów wydatków związanych wyłącznie z i bezpośrednio z jazdami prywatnymi jak np., parkingi czy paliwo wykorzystywane na potrzeby takich podróży.

UZASADNIENIE

Oczywiście, aby wydatek mógł być uwzględniony w rachunku podatkowym po stronie kosztów musi być celowym w znaczeniu art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 26 lipca 1992 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (tekst jedn.: Dz. U. z 2012 r. poz. 361 z późn. zm.) – dalej u.p.d.o.f. Z treści pytania wynika, iż wydatki związane z ponoszeniem opłat leasingowych czy jednorazowa amortyzacja samochodu wykupionego z leasingu są celowe, gdyż samochody wykorzystywane są na potrzeby prowadzonej przez podatników działalności gospodarczej. Ważnym jest to, że prawodawca podatkowy nie wprowadził żadnego szczególnego narzędzia czy limitu, który miałby zastosowanie a za pomocą którego podatnicy uwzględnialiby w kosztach podatkowych tylko część wydatków związanych z używaniem. Z drugiej strony, gdyby samochód osobowy będący środkiem trwałym miał wartość początkową wyższą nią równowartość 20.000 euro, wówczas kosztem byłaby tylko część amortyzacji, nawet gdyby samochód służył wyłącznie działalności gospodarczej.

Wobec braku stosownych narzędzi, w praktyce zdecydowana większość podatników uwzględnia w kosztach podatkowych całość wydatków takich jak te, które zostały wskazane w treści pytania. Oczywiście, uzasadnionym jest wyłączanie w całości z kosztów wydatków związanych wyłącznie z i bezpośrednio z jazdami prywatnymi jak np., parkingi czy paliwo wykorzystywane na potrzeby takich podróży – ale te po prostu nie spełniają warunku celowości zapisanego w art. 22 ust. 1 u.p.d.o.f. Oczywiście, można próbować wprowadzać jakieś limity kosztowe – jednak wysokość każdego z nich może być zakwestionowana przez organ podatkowy.

Inaczej sytuacja wyglądałaby gdyby małżonkowie wykorzystywali samochody zarówno do działalności gospodarczej, dochód z której jest opodatkowany PIT i do działalności, w ramach której byłyby uzyskiwane przychody z innych źródeł (np. opodatkowanie w formie ryczałtu), wówczas zastosowanie miałby – chyba trochę zapomniany – przepis art. 22 ust. 3 u.p.d.o.f. Według takiego, jeżeli podatnik ponosi koszty uzyskania przychodów ze źródeł, z których dochód podlega opodatkowaniu, oraz koszty związane z przychodami z innych źródeł, a nie jest możliwe ustalenie kosztów uzyskania przypadających na poszczególne źródła, koszty te ustala się w takim stosunku, w jakim pozostają przychody z tych źródeł w ogólnej kwocie przychodów. Z takiego przepisu oraz z braku innych regulacji wprowadzających rozwiązania proporcjonalne należy wnioskować, że jeżeli samochody służą działalności gospodarczej dochód z której jest opodatkowany PIT i potrzebom prywatnym, w ramach których podatnicy nie uzyskują żadnych przychodów, to proporcja wynosi 100.

Stąd właśnie w praktyce dominuje metoda rozliczania kosztów jak wyżej, która moim zdaniem jest akceptowalna, a której główną „siłą" niestety jest to, że urzędnik, których chciałby zakwestionować koszt nie ma żadnego narzędzia do wyznaczenia limitu kosztów (zakładając jednak ogólną celowość kosztów).